Gardenia 2017

Gardenia jest imprezą, którą każdy fan i maniak roślin odwiedza w poszukiwaniu nowości, rozwiązań i podpowiedzi.

Zwiedzanie Gardenii podzieliłam sobie na trzy części roślinną, florystyczną i Spotkanie Blogerów Ogrodników.

Zaczęłam od części roślinnej. Wpadłam jak szalona szukając nowości roślinnych, cudów, pięknych okazów i  rzadko spotykanych roślin i ….. poczułam zawód. Gdy widzę stanowiska niektórych wystawców zastanawiam się po co oni się wystawiają? Co roku to samo, taki sam sposób aranżacji nawet te same kolory kwiatów!!! Czy jest naprawdę tak ciężko coś zmienić? Do podziwiania były kwiaty forsycje, hiacynty, magnolie, ciemierniki, są to piękne rośliny warte uwagi ale ile można. Je wiem że  jest to początek marca i nie wszystko kwitnie i trudno jest pokazać niektóre rośliny ale trochę wysiłku i pomysłu bo to nie jest takie trudne.Większą zmianę i otwartość do zwiedzających zauważyłam u osób które wystawiały się ze sprzętem ogrodniczym. Nie zabrakło też wystawców z ceramiką, doniczkami, i ze sztucznymi kwiatami którzy nie oszczędzają na kwiatach i dają ich dużo i dużo 🙂

Część florystyczna

Zawszę się cieszę na te wystawy i tu też zawód. Mam wrażenie że ta część targów jest co roku słabsza. Jedyny pokaz który mi się podobał był pokaz Pani Marty Kondzielnik oraz Stefani Początek, które pokazywały dekoracje stołów.

Jednej rzeczy nie rozumiem wieczorem w piątek był pokaz gigantów florystyki, aby wejście na ten pokaz trzeba było mieć osobny bilet, który kosztował 160 zł. Dlaczego tak? Nie lepiej zrobić dla całej publiczności Gardenii? Zrobić wielką scenę aby każdy mógł podziwiać takie pokazowe cudeńka? Po co to separować? Usłyszałam raz komentarz, że jest tak aby tylko „prawdziwy fan” przyszedł bo nie wszyscy rozumieją „prawdziwą florystykę”. No to tym bardziej powinny być takie pokazy dla szerszej publiczności aby ludziom pokazać tą  „prawdziwą florystykę”.

Konkurs dla kwiaciarni była ładny, ale nie zaskakujący.

5 Spotkanie Blogerów Ogrodników

Tutaj jestem zaskoczona i to na plus. Sama organizacja tego spotkania przez Wojciesza Wardeckiego zasługuje na pochwałę, znalazł sponsorów, dba o to abyśmy się rozwijali i aby nasze strony były coraz lepsze, była kawka, herbatka i coś słodkiego, byliśmy na bieżąco informowani o wszystkim przez facebooka. Szczególnie podobała mi się prelekcje Pana Tomasza Ciesielskiego na temat fotografowania oraz Pana Pawła Marcinkowskiego z firmy Plantpol. Fajnie jest spotkać i  posłuchać ludzi, którzy tak samo kochają kwiaty jak ja.

Zdjęcie użytkownika w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki.

 

Reklamy

Gardenia 2016 część II

Na Targach co roku odbywają się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski  we florystyce. Podzielone są na dwie grupy wiekowe do 24 lat (juniorzy) oraz powyżej 24 lat (seniorzy).

Dla seniorów zadaniem konkursowym było:

  1. „Henryk Wieniawski – poeta skrzypiec” – florystycznie o Wieniawskim
  2. Stół dla wielbicieli muzyki inspirowany ,,Fantazją faustowską”
  3. Bukiet ślubny/ozdoba ślubna dla panny młodej
  4. Niespodzianka

Dla juniorów

  1. Stół dla wielbicieli muzyki inspirowany ,,Fantazją faustowską”
  2. Bukiet ślubny/ozdoba ślubna dla panny młodej
  3. Niespodzianka

Prace były ładne, estetyczne, delikatne jak przystało na temat pracy. Było parę fajnych prac, które zwróciły moją uwagę swoim wykonaniem oraz pomysłowością jedna z takich prac była praca Pani Svitlana Muzafarova -wielkie ręce, które podtrzymywały na sznureczkach delikatny kwiaty.

Inna praca, która się wyróżniała była praca wykonana przez Pana Mateusza Mąkę – wielka półkula zbudowana z miedzianych łusek.

Dość zaskakujący stół przedstawił Pan Maciej Krzus. Ale minusem takich stołów dla mnie jest to że prace pamiętam z powodu stołu a nie kwiatów. A szkoda bo kwiaty które Pan Krzus wykorzystał były cudowne: zielony lotos, ostróżki,  anemony, storczyki, kalie. Podziwiam Pana za jego bukiet ślubny, który był bardzo pracochłonny i bardzo elegancko wykonany.

W grupie seniorów wygrał Pan Łukasz Wierzbiński, gdzie jego stół był piękny zrobiony z grubych  płatów drewna, gdzie w jeden zostało wwiercone „wazony” zrobione z naturalnych tworzyw. Bardzo fajny naturalne elementy wykorzystane w pracach.

A w grupie juniorów Pan  Kamil Leszek Lutostański w jego pracach urzekła mnie delikatność w wykonaniu pracy, dokładności i estetyka.

Pozostałe prace zawodników.

Jednocześnie można było podziwiać prace, które brały udział w konkursie dla kwiaciarni. Tematem konkursu było

  1. Bukiet dla Wirtuoza.
  2. Kompozycja w naczyniu inspirowana muzyką Henryka Wieniawskiego .

Niestety nie wiem kto wygrał, gdyż nie było mnie na ogłoszenie wyników.

Dodatkowo jednocześnie odbywały się pokazy florystyczne na których można podpatrzeć  jak pracują mistrzowie i profesjonaliści.

Gardenia 2016 część I

W tym roku zwiedzanie Gardenii  podzieliłam sobie  na trzy etapy:

I etap – ogrodniczy: krzewy, rośliny, doniczki, sprzęt ogrodniczy, sztuczne kwiaty i wszystko co związane z ogrodem

II etap – florystyczny: wszystkie prace florystyczne z pokazów oraz te które biorą udział w konkursach

III etap jak mnie nowy od tego roku jest to Spotkanie Blogerów Ogrodniczych

W tym poście opisze i pokaże zdjęcia z etapu I

W ogrodniczej części można poszukać nowinek różnego rodzaju . W tym roku może nie było ich za wiele ale moje oko przykuła  żółta i ciemnopurpurowa magnolia, różne odmiany ciemiernika, kosiarka która sama kosi trawę.  Firmy które wystawiają się z kwiatami sztucznymi zawsze bardzo przyjemnie zaskakują. Co roku ich wystawy są inaczej i profesjonalnie zaaranżowane. Dla tych którzy szukają jakiegoś pomysłu do ogrodu lub nie mają pomysłu na obsadzenia mogą znaleźć podpowiedź. Na Gardenii były uformowane różnego rodzaju drzewka. Żurawki w swojej gamie kolorów oraz odmian też pięknie się prezentowały. Patrząc ogólnie na ta cześć targów tym roku troszkę się zawiodłam. Niektórzy z wystawców nie wysilili się ze swoją wystawą, robiąc je tak samo jak rok temu i jakoś tak mniej kwiatów było kolorowych i wesołych.

 

Wystawa roślin mięsożernych w Ogrodzie Botanicznym UW.

W szklarniach Ogrodu Botanicznego w Warszawie odbyła się, wystawa roślin mięsożernych. Rośliny mięsożerne przeżyją w każdym środowisku, można je znaleźć pod wodą, w jeziorach, nad oczkami wodnymi, na obszarach półpustynnych, na torfowiskach, na obszarach skalnych, wilgotnych oraz na drzewach rosnące jako epifity. Rośliny te przystosowały się, do życia w warunkach ubogich w pożywienie, gdy brakuje im składników pokarmowych, łapią małe owady lub inne zwierzątka za pomocą pułapek stworzonych ze swoich liści (pułapki zamykające się, klejące, ssące, wilcze doły, lub sieci) i trawią je. W Warszawie miałam okazje podziwiać takie okazy jak: muchówka amerykańska, rosiczka, dzbanecznik, tłustosz, heliamfora, cefalotusy, kapturnica. Jedną z ciekawostek jaką widziałam i mi szczególnie się spodobało był kwiat kapturnicy. Była to bardzo przyjemna wystawa, gdzie można było skorzystać z porad specjalistów dotyczących uprawy oraz spotkać wesoło zakręcone osoby na punkcie roślin mięsożernych. Przy okazji wystawy odbył się również kiermasz roślin. I tak przyjechały ze mną dwa okazy roślinek: długowieczna kapturnica oraz drapieżna rosiczka.

 

Dywan przed poznańską Operą

Na trawniku przed poznańską Opera powstał dywan kwiatów. Tegoroczny wzór został wykonany według zwycięskiego projektu studenta Mateusza Chorzępy. Są to tęczowe półkola z kwiatów, które otaczają wizerunki głów poznańskich koziołków. Na utworzenie dywanu wykorzystano ok. 800 tys. sztuk ściętych główek tulipanów. Wyglądało to efektownie i kolorowo, słońce pięknie świeciło, przez co park wyglądał bardzo przyjaźnie i zachęcał do spacerowania. Dodatkowo na około fontanny pięknie rozrosły się bratki. Oby takich wydarzeń więcej. Jedyne co mi zabrakło to postawienia małej platformy przez co wyraźniej było by widać wzór koziołków.